Fundusze Europejskie
Opcje dostępności Włącz powiększenie czcionki Włącz wysoki kontrast Włącz lektora
Wyszukiwarka Mapa strony
  1. Jednakowe podręczniki w szkołach?

Jednakowe podręczniki w szkołach?

Jednakowe podręczniki w szkołach?

Część rodziców uczniów z gminy Dąbrowa Tarnowska chce, by nauczyciele we wszystkich szkołach korzystali z tych samych podręczników. Ich zdaniem różnorodność pociąga za sobą dodatkowe koszty i powoduje, że w szkołach ponadgimnazjalnych młodzież prezentuje różny poziom wiedzy z danego przedmiotu. Podczas ostatniej sesji rady gminy apel w tej sprawie przekazała burmistrzowi radna Prawicy Powiśla Dąbrowskiego Barbara Gawle.

Pod pismem podpisało się czterdzieści osób z Dąbrowy i sąsiednich miejscowości, w tym sołtysi. Apelują oni do burmistrza, by wpłynął na nauczycieli i dyrektorów szkół, aby wszyscy używali tych samych podręczników.

Rodzice uzasadniają taką prośbę trudną sytuacją materialną rodzin, szczególnie wielodzietnych. Różnorodność wykorzystywanych w szkołach podręczników sprawia, że młodsze dziecko nie może korzystać z książek kupowanych dla starszego rodzeństwa. Rodzice apelują, by szkoły jeszcze raz przeanalizowały dostępne podręczniki i wybrały najlepsze i zarazem jedyne z danego przedmiotu, które obowiązywałyby w całej gminie.
W piśmie do burmistrza rodzice podkreślają również, że ucząc się w szkołach podstawowych i gimnazjach z różnych podręczników, młodzież, która przychodzi do szkół ponadgimnazjalnych, prezentuje bardzo różny poziom wiedzy. "Gmina wydaje obecnie bardzo duże pieniądze na utrzymanie oświaty. Myślę, że w tej sytuacji burmistrz mógłby coś w tej sprawie zrobić. Jeśli porozmawia z nauczycielami, to da to jakiś efekt - mówi Barbara Gawle. - W szkole zawsze tak było, że rodzice bali się sprzeciwić nauczycielom, obawiając się, by nie odbiło się to na ich dzieciach".

Władze Dąbrowy na razie sprawdzają, czy takie rozwiązanie jest możliwe od strony formalnej. "Trudno jest w tej sprawie zabierać głos. Problem jest trudny, nie można narzucić nauczycielom, jakich podręczników mają używać. Jednak, jeśli rodzice i nauczyciele zgodzą się na takie rozwiązanie, to nic nie stoi na przeszkodzie" - mówi wiceburmistrz Marek Minorczyk.

Innego zdania jest dyrektor Gimnazjum nr 1 w Dąbrowie, Marian Gajda. "Przepisy dają nauczycielom prawo do stosowania takich podręczników, które uważają za dobre. Nie można im tej swobody wyboru ograniczać - podkreśla dyrektor. - Poza tym dobór podręcznika zależy głównie od możliwości klasy, inne stosuje się w klasach słabszych, inne w pracy z klasą ambitną. Nie ma sensu wprowadzać jednego podręcznika dla wszystkich. Z praktyki wiem, że książki różnicuje się głównie na języku polskim i matematyce, nauczyciele pozostałych przedmiotów używają raczej tych samych".
Marian Gajda podkreśla również, że pod koniec roku szkolnego organizowane są w szkołach giełdy, gdzie można sprzedać używane podręczniki i kupić je po niższej cenie. Zdaniem dyrektora stosowanie różnych podręczników nie przesądza o wiedzy młodzieży w szkołach średnich. Każdy dopuszczony do nauki podręcznik zawiera podstawy programowe, a uczeń opanuje je na tyle, na ile będzie chciał. (baja)

Źródło: Dziennik Polski

Część rodziców uczniów z gminy Dąbrowa Tarnowska chce, by nauczyciele we wszystkich szkołach korzystali z tych samych podręczników. Ich zdaniem różnorodność pociąga za sobą dodatkowe koszty i powoduje, że w szkołach ponadgimnazjalnych młodzież prezentuje różny poziom wiedzy z danego przedmiotu. Podczas ostatniej sesji rady gminy apel w tej sprawie przekazała burmistrzowi radna Prawicy Powiśla Dąbrowskiego Barbara Gawle. Pod pismem podpisało się czterdzieści osób z Dąbrowy i sąsiednich miejscowości, w tym sołtysi. Apelują oni do burmistrza, by wpłynął na nauczycieli i dyrektorów szkół, aby wszyscy używali tych samych podręczników. Rodzice uzasadniają taką prośbę trudną sytuacją materialną rodzin, szczególnie wielodzietnych. Różnorodność wykorzystywanych w szkołach podręczników sprawia, że młodsze dziecko nie może korzystać z książek kupowanych dla starszego rodzeństwa. Rodzice apelują, by szkoły jeszcze raz przeanalizowały dostępne podręczniki i wybrały najlepsze i zarazem jedyne z danego przedmiotu, które obowiązywałyby w całej gminie.W piśmie do burmistrza rodzice podkreślają również, że ucząc się w szkołach podstawowych i gimnazjach z różnych podręczników, młodzież, która przychodzi do szkół ponadgimnazjalnych, prezentuje bardzo różny poziom wiedzy. "Gmina wydaje obecnie bardzo duże pieniądze na utrzymanie oświaty. Myślę, że w tej sytuacji burmistrz mógłby coś w tej sprawie zrobić. Jeśli porozmawia z nauczycielami, to da to jakiś efekt - mówi Barbara Gawle. - W szkole zawsze tak było, że rodzice bali się sprzeciwić nauczycielom, obawiając się, by nie odbiło się to na ich dzieciach". Władze Dąbrowy na razie sprawdzają, czy takie rozwiązanie jest możliwe od strony formalnej. "Trudno jest w tej sprawie zabierać głos. Problem jest trudny, nie można narzucić nauczycielom, jakich podręczników mają używać. Jednak, jeśli rodzice i nauczyciele zgodzą się na takie rozwiązanie, to nic nie stoi na przeszkodzie" - mówi wiceburmistrz Marek Minorczyk. Innego zdania jest dyrektor Gimnazjum nr 1 w Dąbrowie, Marian Gajda. "Przepisy dają nauczycielom prawo do stosowania takich podręczników, które uważają za dobre. Nie można im tej swobody wyboru ograniczać - podkreśla dyrektor. - Poza tym dobór podręcznika zależy głównie od możliwości klasy, inne stosuje się w klasach słabszych, inne w pracy z klasą ambitną. Nie ma sensu wprowadzać jednego podręcznika dla wszystkich. Z praktyki wiem, że książki różnicuje się głównie na języku polskim i matematyce, nauczyciele pozostałych przedmiotów używają raczej tych samych".Marian Gajda podkreśla również, że pod koniec roku szkolnego organizowane są w szkołach giełdy, gdzie można sprzedać używane podręczniki i kupić je po niższej cenie. Zdaniem dyrektora stosowanie różnych podręczników nie przesądza o wiedzy młodzieży w szkołach średnich. Każdy dopuszczony do nauki podręcznik zawiera podstawy programowe, a uczeń opanuje je na tyle, na ile będzie chciał. (baja) Źródło: Dziennik Polski