Fundusze Europejskie
Opcje dostępności Włącz powiększenie czcionki Włącz wysoki kontrast Włącz lektora
Wyszukiwarka Mapa strony
  1. Z kart historii… Mija 76 lat od tragicznych wydarzeń w Danielniku

Z kart historii… Mija 76 lat od tragicznych wydarzeń w Danielniku

Z kart historii… Mija 76 lat od tragicznych wydarzeń w Danielniku

W dniu dzisiejszym Starosta Dąbrowski Lesław Wieczorek wraz z Burmistrzem Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztofem Kaczmarskim oraz Wójtem Gminy Gręboszów Krzysztofem Gilem złożyli wiązankę kwiatów oraz znicze pod pomnikiem w Danielniku. Samorządowcy uczcili pamięć 18 mieszkańców Ujścia Jezuickiego, Biskupic i Opatowca pomordowanych w tym miejscu 29 lipca 1944 roku.

Danielnik, który niegdyś był dworskim zwierzyńcem jest teraz miejscem pamięci narodowej, w którym ponieśli śmierć nasi rodacy za to, że byli Polakami. Od 1 września 1962 roku stoi tutaj pomnik, który upamiętnia tragiczne wydarzenie II wojny światowej. Widnieje na nim napis: „Miejsce uświęcone krwią Polaków bestialsko zamordowanych przez zbrodniarzy hitlerowskich w lipcu 1944 r.” Pomnik dla uczczenia ofiar mordu dokonanego 76 lat temu przez ukraiński oddział SS znajduje się również w Ujściu Jezuickim.

Pod koniec lipca 1944 niemiecki okupant postanowił krwawo rozprawić się z partyzantami i ludnością wspomagającą działanie ruchu oporu na kielecczyźnie. Kierując swoje oddziały z północy na południe Polski Niemcy spalili całą miejscowość Opatowiec i dokonali mordu na ich mieszkańcach. Tego samego dnia niemieccy żołnierze chcąc przeprawić się przez Wisłę zostali skutecznie zablokowani przez partyzantów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Niemcy jednak postawili na swoim i dzień później przeprawili się przez Wisłę do miejscowości Ujście Jezuickie w gminie Gręboszów. Docierając na miejsce spalili ponad 30 gospodarstw, a następnie powzięli do niewoli 18 mężczyzn, którzy byli mieszkańcami Ujścia Jezuickiego, Biskupic i Opatowca. W odwecie za dobrze rozwinięty ruch oporu hitlerowcy potraktowali ich w bestialski sposób. Skrepowali ich drutami kolczastymi i popędzili przez Gręboszów w kierunku Dąbrowy Tarnowskiej.

Gdy dotarli w pobliże stacji kolejowej w Dąbrowie Tarnowskiej na skraju lasku zwanym Danielnikiem na rozkaz oficerów SS przeprowadzono egzekucję. Zmasakrowanych od tortur mężczyzn rozstrzelano, a ich ciała zakopano w zbiorowej mogile na miejscu zbrodni.

Zginęli wówczas:

  • z Ujścia Jezuickiego:

Józef Gądek (lat 50)
Michał Sambor (lat 43)

  • z Biskupic

Jakub Rogoziński (lat 25)

  • z Opatowca:

Bronisław Baczyński (lat 18)
Ignacy Baczyński (lat 54)
Bronisław Dyszyński (lat 33)
Adam Kasza (lat 60)
Walery Koń (lat 58)
Franciszek Kucięba (lat 49)
Jakub Łabędź (lat 54)
Lucjan Maciejewski (lat 18)
Stanisław Pluciński (lat 56)
Tadeusz Rumas (lat 27)
Edward Sarata ps. "Góral" (lat 33)
Wojciech Stankiewicz (lat 35)
Edmund Unold (lat 67)
Franciszek Witek (lat 45)
Tadeusz Zessel ps. "Wicher" (lat 21)

(Monografia Gminy Gręboszów, pod red. Włodzimierza Chorązkiego, Gręboszów 2015)

Członkowie ruchu oporu pod osłoną nocy przewieźli ciała ofiar na cmentarze w Gręboszowie i Opatowcu.

Cześć ich pamięci!

W dniu dzisiejszym Starosta Dąbrowski Lesław Wieczorek wraz z Burmistrzem Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztofem Kaczmarskim oraz Wójtem Gminy Gręboszów Krzysztofem Gilem złożyli wiązankę kwiatów oraz znicze pod pomnikiem w Danielniku. Samorządowcy uczcili pamięć 18 mieszkańców Ujścia Jezuickiego, Biskupic i Opatowca pomordowanych w tym miejscu 29 lipca 1944 roku. Danielnik, który niegdyś był dworskim zwierzyńcem jest teraz miejscem pamięci narodowej, w którym ponieśli śmierć nasi rodacy za to, że byli Polakami. Od 1 września 1962 roku stoi tutaj pomnik, który upamiętnia tragiczne wydarzenie II wojny światowej. Widnieje na nim napis: „Miejsce uświęcone krwią Polaków bestialsko zamordowanych przez zbrodniarzy hitlerowskich w lipcu 1944 r.” Pomnik dla uczczenia ofiar mordu dokonanego 76 lat temu przez ukraiński oddział SS znajduje się również w Ujściu Jezuickim. Pod koniec lipca 1944 niemiecki okupant postanowił krwawo rozprawić się z partyzantami i ludnością wspomagającą działanie ruchu oporu na kielecczyźnie. Kierując swoje oddziały z północy na południe Polski Niemcy spalili całą miejscowość Opatowiec i dokonali mordu na ich mieszkańcach. Tego samego dnia niemieccy żołnierze chcąc przeprawić się przez Wisłę zostali skutecznie zablokowani przez partyzantów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Niemcy jednak postawili na swoim i dzień później przeprawili się przez Wisłę do miejscowości Ujście Jezuickie w gminie Gręboszów. Docierając na miejsce spalili ponad 30 gospodarstw, a następnie powzięli do niewoli 18 mężczyzn, którzy byli mieszkańcami Ujścia Jezuickiego, Biskupic i Opatowca. W odwecie za dobrze rozwinięty ruch oporu hitlerowcy potraktowali ich w bestialski sposób. Skrepowali ich drutami kolczastymi i popędzili przez Gręboszów w kierunku Dąbrowy Tarnowskiej. Gdy dotarli w pobliże stacji kolejowej w Dąbrowie Tarnowskiej na skraju lasku zwanym Danielnikiem na rozkaz oficerów SS przeprowadzono egzekucję. Zmasakrowanych od tortur mężczyzn rozstrzelano, a ich ciała zakopano w zbiorowej mogile na miejscu zbrodni. Zginęli wówczas: z Ujścia Jezuickiego: Józef Gądek (lat 50)Michał Sambor (lat 43) z Biskupic Jakub Rogoziński (lat 25) z Opatowca: Bronisław Baczyński (lat 18)Ignacy Baczyński (lat 54)Bronisław Dyszyński (lat 33) Adam Kasza (lat 60)Walery Koń (lat 58)Franciszek Kucięba (lat 49)Jakub Łabędź (lat 54)Lucjan Maciejewski (lat 18) Stanisław Pluciński (lat 56) Tadeusz Rumas (lat 27)Edward Sarata ps. "Góral" (lat 33)Wojciech Stankiewicz (lat 35) Edmund Unold (lat 67)Franciszek Witek (lat 45)Tadeusz Zessel ps. "Wicher" (lat 21) (Monografia Gminy Gręboszów, pod red. Włodzimierza Chorązkiego, Gręboszów 2015) Członkowie ruchu oporu pod osłoną nocy przewieźli ciała ofiar na cmentarze w Gręboszowie i Opatowcu. Cześć ich pamięci!